No to już wszystko wiadomo na 99%.
Niezalezna.pl (http://niezalezna.pl/14370-stenogramy-zza-grobu):
„Andrzej Lepper chciał w prokuraturze podać nazwisko osoby, która była źródłem przecieku o planowanej tajnej akcji CBA w ministerstwie rolnictwa. Mówił, że na potwierdzenie swoich słów ma dowody. Szef Samoobrony ważne dla siebie dokumenty i nagrania deponował u zaufanych ludzi. Jednym z nich był prawnik Ryszard Kuciński, który zmarł w maju b.r.
W końcu września ubiegłego roku Andrzej Lepper, poprzez wspólnego znajomego poprosił Tomasza Sakiewicza o spotkanie.
- Usłyszałem, że Andrzej Lepper boi się o swoje życie, że chce powiedzieć, kto powiedział mu o akcji CBA, kto był źródłem przecieku. Chciał, żebym zorganizował mu spotkanie z Jarosławem Kaczyńskim. Zaproponowałem, żeby na razie spotkał się tylko ze mną a po rozmowie zadecyduję, co dalej– mówi Tomasz Sakiewicz.
Lider Samoobrony i redaktor naczelny „Gazety Polskiej” spotkali się pierwszego października w Łazienkach , przy Pałacyku Myśliwskim. Tomasz Sakiewicz był już w parku, gdy na Myśliwiecką przyjechał Andrzej Lepper.
- Przywiózł go jeden z działaczy Samoobrony, ale rozmawialiśmy tylko we dwóch. Andrzej Lepper był zdenerwowany. Całe spotkanie zostało nagrane – mówi Tomasz Sakiewicz.
Poniżej przedstawiamy fragmenty stenogramu rozmowy.
(…)
Andrzej Lepper …widzi pan co wyprawiają koło mnie.
Tomasz Sakiewicz: Nie rozumiem pana intencji, przecież pan sam dostarcza na siebie materiał.
Andrzej Lepper: Nie na siebie
Tomasz sakiewicz: A na kogo?
Andrzej Lepper: (..)..To poszło od K……(nazwisko wykropkowane przez redakcję)
Tomasz Sakiewicz: Ale czy są na to jakieś dowody? Czy oprócz tego, że byłoby pana świadectwo jest coś co pomogłoby jeszcze to wyjaśnić.
Andrzej Lepper: Są.
- Po zakończonej rozmowie skontaktowałem się z prawnikami Jarosława Kaczyńskiego. Później już nie miałem bezpośredniego kontaktu z Andrzejem Lepperem, podtrzymywałem jedynie kontakt z naszym wspólnym znajomym. To jemu Andrzej Lepper przekazywał wiele szczegółów, które później trafiły do mnie – dowiedziałem się m.in., że Andrzej Lepper miał spisane informacje na temat afery przeciekowej i innych w dwóch notesach i zeszycie. Przekazał mi, że znajdują się one w siedzibie Samoobrony – mówi Tomasz Sakiewicz.
Nakłoniony do samobójstwa?
Warszawska prokuratura pod nadzorem Prokuratury Generalnej śledztwo w sprawie śmierci Andrzeja Leppera wszczęła z artykułu. 151. Kodeksu Karnego czyli doprowadzenie do samobójstwa poprzez namowę lub udzielenie pomocy w odebraniu życia.
Siódmego sierpnia szef Samoobrony przebywał w biurze partii w centrum Warszawy. Andrzeja Leppera, powieszonego w łazience na sznurze przymocowanym do worka bokserskiego, znalazł ok. godz. 16.20 jego zięć. Według śledczych zgon nastąpił około godziny 12.00
Współpracownicy i znajomi Andrzeja Leppera nie wierzą w jego samobójstwo. W rozmowie z mediami podkreślali, że miał silna osobowość i twardy charakter.
- Miał plany, chciał wprowadzić partie do Sejmu, miał dla kogo żyć. Nie wierzę w samobójstwo – mówiła Danuta Hojarska, była posłanka partii Andrzeja Leppera.Jeszcze w piątek pracował nad listami wyborczymi Samoobrony, która miała startować w najbliższych wyborach do Sejmu, o czym świadczą znalezione dokumenty.
To, że Andrzej Lepper obawiał się o swoje bezpieczeństwo potwierdzają jego znajomi.
– Od roku pytał się o bezpieczeństwo. Czegoś się obawiał, miał lęki. On się nie bał spraw sądowych związanych z seksaferą. Nie bał się też problemów finansowych – kłopoty te miał od dawna, od wielu lat. Bał się tylko o swoje własne bezpieczeństwo –mówił „Super Expressowi” tuż po śmierci Andrzeja Leppera jasnowidz Krzysztof Jackowski, z którym lider Samoobrony od lat utrzymywał bliskie kontakty.
Znajomość z jasnowidzem w przypadku Andrzeja Leppera nie jest niczym nowym – od wielu lat korzystał on z porad wróżek i jasnowidzów.
- Uczestniczył w seansach spirytystycznych a przed ważnymi decyzjami pytał wróżbiarzy. Mówił, że nauczył się tego na Wschodzie – pierwszy raz z wróżkami zetknął się w Rosji – mówi nam jeden ze znajomych Andrzeja Leppera.
Pytania bez odpowiedzi
W czwartek, dzień przed tragedią, do Ryszarda Czarneckiego, europosła PiS zadzwonił Janusz Maksymiuk.
- Byłem ogromnie zaskoczony tym telefonem. Nie rozmawiałem z nim parę lat i nagle on do mnie dzwoni. Mówił bardzo ogólnie, chciał się ze mną natychmiast spotkać. Odpowiedziałem, że nie teraz jest to niemożliwe, że może w przyszłym tygodniu. „To może być już za późno”- usłyszałem – mówi nam Ryszard Czarnecki.
W piątek przed południem w siedzibie Samoobrony był Janusz Maksymiuk, jeden z najbardziej zaufanych ludzi Andrzeja Leppera i trzech innych współpracowników. Spotkała ich dziennikarka TVN, która przyszła na umówiony wywiad.
(…) Maksymiuk poprosił, by kobieta poczekała chwilę w gabinecie Leppera. A sam poszedł do niego dzwonić, na numer stacjonarny, na komórkę, by wywołać go przed kamerę. (…) – pisał dziennikarz „Faktu”, który rozmawiał y z dziennikarką. Ostatecznie do spotkania nie doszło – Janusz Maksymiuk miał obiecać dziennikarce, że do niej zadzwoni, ale tego nie zrobił.
Dlaczego Janusz Maksymiuk wyszedł, by zadzwonić do Andrzeja Leppera a nie zrobił tego przy dziennikarce? Dlaczego, mimo obietnicy, nie odezwał się do niej? Gdzie był w tym czasie szef Samoobrony?
Chcieliśmy zadać te pytania Januszowi Maksymiukowi, ale nie odbierał telefonu.
Przeprowadzona trzy dni po śmierci sekcja zwłok nie wykazała żadnych obrażeń na ciele lidera Samoobrony a na specjalistyczne badania trzeba poczekać. Śledztwo zostało wszczęte dopiero w poniedziałek a zgon nastąpił w piątek.
- Nie ma żadnego uzasadnienia tej opieszałości. Nie rozumiem, dlaczego od razu nie wszczęto śledztwa, dlaczego czekano trzy dni na sekcję zwłok – mówi Bogdan Święczkowski, prokurator w stanie spoczynku.
Biegli, z którymi rozmawialiśmy podkreślają, że im późniejsza sekcja zwłok tym mniejsze szanse na wykrycie niektórych substancji, które mogły znajdowac się w organizmie denat przed śmiercią.
- Takim przykładem jest Pavulon, który m.in. wpływa paraliżująco na mięśnie oddychania czy chlorek potasu, który błyskawicznie wstrzymujący akcję serca. Zrobiona po 12 godzinach od momentu zgonu sekcja zwłok już nie da jednoznaczne odpowiedzi na pytania, czy te substancje zostały użyte czy też nie – mówi nam biegły z zakresu medycyna sądowej.
Zaufany prawnik
„Odszedł nasz Kolega Mecenas Ryszard Kuciński, przyjaciel i długoletni współpracownik.
Łącząc się w żalu z sercem pełnym bólu, w imieniu działaczy i sympatyków Samoobrony oraz własnym, składam Rodzinie i Bliskim wyrazy głębokiego współczucia. Żegnaj Ryszardzie przewodniczący Andrzej Lepper” – takiej treści kondolencje ukazały się 27 maja na stronie internetowej Samoobrony.
Dzień wcześniej w jednym z warszawskich szpitali zmarł dr Ryszard Kuciński – były prokurator, adwokat, radca prawny, jeden z najbliższych zaufanych współpracowników Andrzeja Leppera.
Od kilku lat był związany z Samoobroną, wcześniej reprezentował polityków SLD m.in. Aleksandrę Jakubowską, Włodzimierza Czarzastego, Andrzeja Kratiuka. Jako prawnik obsługiwał spółki, w których zasiadali ludzie związani ze służbami specjalnymi lub byli funkcjonariusze służb m.in. Paweł Pruszyński, były funkcjonariusz Służby Bezpieczeństwa a następnie wiceszef ABW za rządów Leszka Millera. Według „Dziennika” Ryszard Kuciński miał świadczyć pomoc prawna spółce mającej kontakty handlowe ze Wschodem m.in. z Uzbekistanem, w której zasiadał Bolesław Borys Borysiuk, były współpracownik Andrzeja Leppera W 2005 roku Ryszard Kuciński związał się z Samoobroną – dzięki bliskim kontaktom w jego kancelarii znalazła zatrudnienie córka Andrzeja Leppera.
Po wybuchu afery gruntowej Ryszard Kuciński został obrońcą Piotra R, miał też reprezentować Samoobronę przed Trybunałem Konstytucyjnym w sprawie legalności weksli podpisywanych przez posłów tej partii.
Rok temu Piotr R. i Andrzej Lepper założyli spółkę Apa Trade ( jej siedziba mieści się w biurze Samoobrony), która miała zająć się szukaniem kontaktów dla polskich firm na Wschodzie – głównie Białorusi, Ukrainie i Rosji. Wprowadzaniem na giełdę Apa Trade zajął się właśnie Ryszard Kuciński – zwracał się do znajomych dziennikarzy, aby wypromowali to przedsięwzięcie w mediach.
- Pod koniec ubiegłego roku zadzwonił do mnie Ryszard Kuciński i powiedział o świetnie zapowiadającej się spółce. Poszedłem na spotkanie, ale jak dowiedziałem się, kto zasiada w tej spółce i czym się ona faktycznie zajmuje, to zrezygnowałem z zajmowania się tym tematem, chociaż w grę wchodziły spore pieniądze – mówi nam jeden ze specjalistów z branży reklamy.
Ustaliliśmy, że Andrzej Lepper deponował u swojego zaufanego prawnika dokumenty i nagrania, które miały być dla niego swoistym zabezpieczeniem.
- Sam Ryszard Kuciński mówił, że gdyby ujawnił wszystkie dokumenty, które posiada, to wiele karier w tym kraju „wyleciałoby w powietrze” – mówi nam osoba, która kilka miesięcy temu rozmawiała z prawnikiem.
Przeciek w aferze gruntowej
Sześć lat temu, na skutek tzw. afery gruntowej 9 lipca 2007 roku został zdymisjonowany wicepremier Andrzej Lepper. Wcześniej przez kilka miesięcy CBA prowadziło tajne śledztwo w sprawie korupcji, w którym pojawił się współpracownik Andrzeja Leppera Piotr R. oraz prawnik Andrzej K. Powołując się na bardzo poważne wpływy w ministerstwie rolnictwa stwierdzili, że są w stanie odrolnić każdą działkę w Polsce. CBA przygotowało akcję wręczenia łapówki kontrolowanej – według ustaleń funkcjonariuszy część łapówki miała trafić do Andrzeja Leppera.
Piątego lipca 2007 szef MSWiA Janusz Kaczmarek dowiedział się o planowanej przez CBA akcji. Dzięki nagraniom wiadomo, że w nocy szef MSWiA przyjechał do hotelu Mariott, gdzie pod drzwiami apartamentu Ryszarda Krauze czekał zdenerwowany na biznesmena. Na nagraniu widać jak z windy na 40. piętrze wysiadł Krauze, który wszedł do wynajmowanego przez siebie apartamentu, a za nim Janusz Kaczmarek, który razem z biznesmenem spędził blisko pół godziny. O północy w hotelu zjawił się Lech Woszczerowicz, poseł Samoobrony, do którego wcześniej zadzwonił Ryszard Krauze i zaprosił na spotkanie Mimo później pory, w dziesięć minut poseł pojawił się u biznesmena. Wczesnym rankiem Woszczerowicz pojechał do Ministerstwa Rolnictwa na niezapowiedziane spotkanie z Andrzejem Lepperem.
Usiłował porozmawiać z wicepremierem przed jego wejściem do ministerstwa, ale mu się to nie udało i musiał wejść do gmachu.
- Dostałem od posła ostrzeżeniu o prowokacja wręczenia łapówki –powiedział później Lepper swojemu szefowi ochrony z BOR. W zeznań oficerów BOR bezspornie wynika, że tę informację przekazał wicepremierowi właśnie Lech Woszczerowicz.
Po rozmowie z Andrzejem Lepperem jego zaufany współpracownik – Janusz Maksymiuk wezwał na pilne spotkanie Piotra R. Ten zadzwonił do Andrzeja K., który miał już w hotelu przeliczone pieniądze z otrzymanej łapówki za odrolnienie ziemi. Dostał ją od „biznesmena” a w rzeczywistości oficera CBA. Po telefonie R. Andrzej K. gwałtownie zmienił plany i wycofał się z całej transakcji – ostatecznie obydwaj zostali zatrzymani przez CBA.
Przesłuchiwany w lipcu 2007 w charakterze świadka Janusz Kaczmarek zeznał, że w Marriotcie spotkał się z szefem PZU Jaromirem Netzem, kategorycznie natomiast zaprzeczył, by spotkał się tam wtedy Ryszardem Krauze. Z kolei Jaromir Netzel twierdził , że widział się z Kaczmarkiem przed hotelem, co było niemożliwe ponieważ hotelowe kamery zarejestrowały cały pobyt Janusza Kaczmarka w Mariotcie: jego wejście, pobyt , wyjście i odjazd.
Zarzuty składania fałszywych zeznań i utrudniania postępowania usłyszeli m.in. Janusz Kaczmarek i Ryszard Krauze, ale w 2009 roku śledztwo umorzono, podobnie jak sprawę „przecieku”.
- Były dwa, ściśle ze sobą powiązane śledztwa – sprawa przecieku oraz utrudnianie tego postępowania. Najpierw co istotne, umorzono tzw. śledztwo przeciekowe .W tym postępowaniu za najbardziej prawdopodobny uznano mechanizm przecieku informacji o akcji CBA stanowiącej tajemnice państwową wskazujący na to, że tę informacje Janusz Kaczmarek przekazał Ryszardowi Krauze a ten Lechowi Woszczerowiczowi, który kolei ostrzegł Andrzeja Leppera. Zgodnie z orzeczeniem Sądu Najwyższego, które zapadło już po przedstawieniu zarzutów Januszowi Kaczmarkowi i Ryszardowi Krauze, nie mogli oni ponosić odpowiedzialności za bezspornie udowodnione w toku śledztwa składanie fałszywych zeznań, bowiem ze zgromadzonych dowodów wynikało, że mogą być „potencjalnymi podejrzanymi” w sprawie przecieku. Składając fałszywe zeznania realizowali swe prawo do obrony jako „potencjalni podejrzani”. Prokurator w decyzji o umorzeniu wskazał dowody, które czyniły te ich obawy o odpowiedzialność za przeciek realnymi.
Podejrzani nie odpowiedzieli za fałszywe zeznania tylko dlatego, że realizowali swe prawo do obrony w konkretnej sprawie w której składali zeznania. ,Za najbardziej prawdopodobną wersje śledczą uznano tę, że przecieku dokonali Janusz Kaczmarek i Ryszard Krauze. W przeciwnym wypadku musieli by oni ponieść odpowiedzialność za składanie fałszywych zeznań. Argumentacje tą podtrzymał sąd, rozpoznając zażalenie Janusza Kaczmarka, który się z nią nie zgadzał – mówi nam Dariusz Barski, były szef Prokuratury Krajowej, który nadzorował śledztwo w sprawie tzw. afery gruntowej.
- Sprawa przecieku jest cały czas otwarta ponieważ prokuratura nie stwierdziła, że przecieku nie było. W innym wypadku nie mogła by umorzyć sprawy przeciwko Januszowi Kaczmarkowi i Ryszard Krauze Gdyby pojawiły się nowe dowody wskazujące na niezasadność decyzji o umorzeniu należało by podjąć umorzone postępowanie . Każdy nowy dowód mający znacznie dla rozstrzygnięcia tej sprawy powinien zostać zweryfikowany pod kątem ewentualnej decyzji o podjęciu tego śledztwa – dodaje prokurator Barski.
Piotr R. i Andrzej K. w pierwszej instancji zostali skazani,- Sąd Apelacyjny uchylił wyrok i sprawa wróciła do ponownego rozpoznania.”

Tonimaler!!!
Czuma z Twojej partii dobił Cię. Wytknął głupoty jakie piszesz. W tym momencie szczerze Ci współczuję, ale jednocześnie cieszę się, że Czuma wybrał uczciwość a nie trwanie w łgarstwach totalitarnego reżimu. Teraz musicie skompromitować Czumę, nic innego wam nie pozostało, takie są reguły totalitarnego państwa.
wp.pl pisze:
“Ostre słowa szefa sejmowej komisji ds. nacisków Andrzeja Czumy (73 l.) o udziale Andrzeja Leppera (+ 57 l.) w aferze gruntowej. Polityk PO oświadczył, że działania CBA i Jarosława Kaczyńskiego (62 l.) były słuszne, bo działania Leppera były mocno podejrzane.
– Są poszlaki, że lider Samoobrony interesował się decyzją o odrolnieniu działki w Mrągowie w stopniu absolutnie nietypowym, co wskazywałoby, że z niejasnego względu traktuje ją wyjątkowo.
W świetle znanych faktów narzuca się podejrzenie, że Lepper liczył na jakieś korzyści związane z odrolnieniem tej działki – mówi w wywiadzie dla Onet.pl Andrzej Czuma.
Polityk PO przyznaje, że działania CBA i ocena tych działań przez Jarosława Kaczyńskiego (62 l.) jest słuszna. – To nie była z góry zaplanowana przez rząd PiS operacja obalenia Leppera – mówi Czuma i dodaje, że
Lepper został „ocalony przez sprytnych współpracowników”
“
Widać, że z tematu “TRANSPLANTOLOGIA” nie odrobiłaś lekcji i nie popatrzyłaś do statystyk GUS-u za okres 2005 – 2008. Tam znajdziesz liczby, które nie kłamią. Może wtedy się przekonasz jak naprawdę działał “rząd” Kaczyńskiego i jego ministra niesprawiedliwości Ziobry.
Na temat Radia Maryja i TV TRWAM (Tadeusz Rydzyk Wam), i płodnych wynurzeń redaktora ( w Twojej subiektywnej ocenie), najlepszego z redaktorów Sakiewicza nie będę się wypowiadał, bo to nie ja lecz Ty jesteś nieobiektywna.
Jak powiedziałem, religijna działalność tego Pana (dr Rydzyka), jest może potrzebna tym zagubionym, samotnym, którzy nie umieją się modlić samemu w ciszy lecz potrzebują prowadzenia w modlitwie i może takim jak Ty i Tobie podobni, którzy zamienili kościół na chodnik i też potrzebują w swych modlitwach duchowego wsparcia od podejrzanej maści “kapłanów patriotów”. Natomiast wykorzystanie do celów politycznych anten religijnej rozgłośni chociażby w ostatnich latach do fałszywego przedstawiania powodów katastrofy smoleńskiej, jątrzenie tą katastrofą, wykorzystywanie ludzi starszych, często nie mających pojęciach o zasadach fizyki i awiacji i wmawianie im nieprawdopodobnych możliwości powstania tej katastrofy z zamachem włącznie jest czymś co zasługuje na najwyższą naganę.
Jakoś nie widzę, żebyś lała krokodyle łzy na postawę senatora Benedera i pisowskiego clou w czasie ich wizyty u p. Kobylańskiego (szmalcownika), gdy bezczeszczono pamięć śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego lub gdy dr Rydzyk porównał śp. panią prezydentową, osobę naprawdę wspaniałą, cieszącą się sympatią wszystkich Polaków – do SZAMBA!.
Nigdzie, w swoich postach nie chwaliłem ani nie broniłem Platformy. Jestem tylko przeciwny obrażania najwyższych władz RP, wybranych w wolnych i demokratycznych wyborach, przez większość Polaków. Więc to nie ja, lecz Ty …SĄCZYSZ DELIKATNIE NIENAWIŚĆ, LEKCEWAŻENIE, BRAK SZACUNKU, POGARDĘ, OGRANICZENIE PRAW DO RZĄDZENIA POLSKĄ, w celu dyskredytacji PO, a w zamian BEZKRYTYCZNIE POPIERASZ PiS i wybielasz ich każdy choćby najbrudniejszy GRZECH.
Nawet ten związany z upadkiem polskiej transplantologi za czasów rządów ministra niesprawiedliwości Ziobry.
Ty patrzysz na statystyki i obarczasz winą Ziobrę. Podaj link konkretny to przejże te dane. Ja Cię trzeci co najmniej raz proszę abyś logicznie wytłumaczył jak działania Ziobry wpłynęły na spadek transplantologii. A Ty ciągle unikasz odpowiedzi, wykręcasz się jak diabeł od święconej wody. Masz udowodnić ten wpływ albo przeprosić Ziobrę, chyba przejdzie Ci to przez gardło jako “niepowiązanemu z faszystowską partią”.
Pomogę Ci. Mogły spaść o te transplantacje, które były czynione z naruszeniem prawa, a więc po uiszczeniu łapówki przez chorego lub jego rodzinę lekarzowi operującemu lub grupie z tym tematem związanej. A więc jeśli spadła ilość transplantacji, to jest to dowód na to, że lekarze łamali prawo jak lekarz G., że robili operacje za nasze pieniądze, a kasę brali dla siebie. Czyli nas po prostu okradali. Czyli Ziobro miał rację co do G. i reszty bandytów i złodziei. Bandyci przestraszyli się, a ponieważ nie byli przyzwyczajeni do uczciwej pracy, więc przestali pracować, również aby takim tumanom przekazać sygnał że Ziobro jest wszystkiemu winien. A niektóre barany dały się nabrać na tę sztuczkę, i głoszą to kłamstwo bezmyślnie. Ale Ty jesteś inteligentny, i nie dałeś się im nabrać, prawda?
Wypaczanie pojęcia “księża patrioci” nic Ci nie da. Każdy wie, że ten termin określa tych księży, którzy wysługują się reżimowi. Wiemy o kogo chodzi, o zaprzedanych diabłu, TVN i “Gów.. Prawda”.
Stek bzdur jakie wygłaszasz na temat wypowiedzi o katastrofie w TVTRWAM jest porażający. Przecież nie znasz przyczyn katastrofy, nie zabronisz ludziom o niej mówić, nie masz dowodów że nie było zamachu, sam masz mniejsze pojęcie o aerodynamice od niejednego starszego słuchacza Radia Maryja.
Coś pokręciłeś, chodziło o to że szambo to nie perfumeria, chyba się z tym zgadzasz? Prezydentowa popełniła wtedy błąd, być może największy w swoim życiu, i spotkała ją uzasadniona krytyka, którą to krytykę w pełni popieram.
Mylisz się, ciągle lżysz PiS, a popierasz PO. Twoje deklaracje nic nie znaczą, ważne są Twoje czyny.
Ja potrafię skrytykować PiS, bo jestem obiektywna, w przeciwieństwie do Ciebie. Potrafię przyznać że np ustawy o waloryzacji pensji o inflację PiS nie uchwalił, i że zdolny do tego przedsięwzięcia był najbardziej Lepper.
Milczysz czyli przyznajesz mi rację. Bo cóż mógłbyś napisać? Jaką bzdurę? Na gruncie logicznym nie da się dowieść związku między ograniczeniem uczciwych transplantacji, a działaniami Ziobry i prokuratury wobec “doktora G.”. Taki związek nie istnieje. Istnieje jedynie związek między ograniczeniem nieuczciwych transplantacji, a działaniami Ziobry i prokuratury.
Tu Ziobro sprawił się na medal, zresztą jak prawie każdy minister w rządzie Jarosława Kaczyńskiego.
Nie mogę milczeć, ale przyznam, że miałem większe wyobrażenie o Twojej inteligencji.
Przyczyną upadku polskiej transplantologii było stworzenie klimatu przez ministra niesprawiedliwości Ziobro, polegających na stwierdzenia … ten pan już nikogo nie uśmierci…. ( czy coś w tym sensie. Jako wierna obrończyni tego Pana znasz to powiedzenie na pewno na pamięć).jak również na zarzutach 9 nigdy i nigdzie nie potwierdzonych), że transplantacje odbywają się kosztem łapówek, że sprzedaje się nielegalnie organy nawet za granicę, że kwitnie cały precedens handlu organami itp.itd. Zapomniałaś co prawił wtedy Ten ministerialny narcyz? Nie wierzę? Oczywiście, że nic z tego się nie potwierdziło, lecz dawcy lub rodziny dawców straciły zaufanie i stąd wielu ludzi, w tym dzieci musiało umrzeć. Ty zresztą sama rozsiewasz dalej te plotki o czym świadczy Twój wpis.
Nie wszystko można wyjaśnić na gruncie logicznym. np. Wniebowstąpienia Najświętszej Marii Panny też nie.
Twój medalowy minister, niesprawiedliwości zresztą, sprawdził się również na polu przepowiedni – omen nomen przed kilku laty już pokazywał śp. Andrzejowi Lepperowi “gwózdz do jego trumny”.
Jeżeli chodzi o linki do sprawy transplantologi – proszę wez do ręki (lub znajdz w internecie), statystyki GUS i tam wszystko znajdziesz.
To nie gdzie indziej jak w TV TRWAM, (Tadeusz Rydzyk Wam), słyszałem historie rodem z kosmosu o tym jak ruscy dobijali rannych, jak wybuchła bomba, jak fale elektromagnetyczne poraziły całą elektronikę samolotową Tam padły stwierdzenia, że samolot na podwoziu bombowca oparł by się wierzbie, tam sączono jad w serca najmniej wykształconych Polaków (których jest zdecydowana większość wśród słuchaczy) o helu w kabinie. Itd.itp.
O tym, czy mam kwalifikacje to zabierania głosu w tej sprawie pomilczę. Napewno więcej od Ciebie bo upoważniają mnie do tego i wykształcenie i lata pracy właśnie w tej dziedzinie.
I tak jak nie ma dowodu że nie był to zamach tak i nie ma dowodu, że był to zamach. A jak nie ma dowodu, to nie można mówić autorytatywnie jak robią to “duchowni” tej rozgłośni i jej goście, a szczególnie niektóre panie jak obydwie Gosiewskie, Merta, Wassermann, pan Melak i inni “eksperci”,
bo jest to nadużycie.
Co do pani Prezydentowej – oczywiście dr Rydzyk stuknął kopytkiem – a panowie Lech Kaczyński – wielki Prezydent IV RP jako mąż i jego brat Jarosław – Premier rządu RP, jako szwagier – podtulili ogony i żaden nie stanął w obronie kobiety – żony i bratowej. Podtulili ogony, bo bali się, że jak się postawią w obronie kobiety to stracą poparcie tego czarta w księżej sutannie i tym samym stracą elektorat, który wtedy wielebny skieruje np. na LPR lub Samoobronę.
.
)
wp.pl pisze:
“On widział Leppera po raz ostatni – “nie wierzę, że się zabił”
Mieczysław Meyer to ostatnia osoba, która widziała Andrzeja Leppera żywego. Bliski współpracownik szefa Samoobrony, który był także jego kierowcą, nie wierzy, że Lepper popełnił samobójstwo. – On by tego nie zrobił, był głęboko wierzący. Byliśmy siedem razy na Jasnej Górze, szef za każdym razem przyjmował komunię – mówi w rozmowie z Wirtualną Polską Meyer. ”
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,On-widzial-Leppera-po-raz-ostatni—nie-wierze-ze-sie-zabil,wid,13691878,komentarz.html
“Sześć lat temu, na skutek tzw. afery gruntowej 9 lipca 2007 roku został zdymisjonowany wicepremier Andrzej Lepper. Wcześniej przez kilka miesięcy CBA prowadziło tajne śledztwo w sprawie korupcji, w którym pojawił się współpracownik Andrzeja Leppera Piotr R. oraz prawnik Andrzej K. Powołując się na bardzo poważne wpływy w ministerstwie rolnictwa stwierdzili, że są w stanie odrolnić każdą działkę w Polsce. CBA przygotowało akcję wręczenia łapówki kontrolowanej – według ustaleń funkcjonariuszy część łapówki miała trafić do Andrzeja Leppera.” – ten fragment, pierwszy z brzegu, pokazuje całą “żetelność” tego paszkwilu (nie poprawię pisowni – jest taka jak “uczciwość” autora). Dwie poprawki: 1. Od 2007 roku do dziś minęły CZTERY LATA (wypadałoby nauczyć się matematyki choćby na poziomie pierwszej klasy podstawówki: 11-7=4). 2. Odrolnianie działek odbywa się NIE W MINISTERSTWIE, a w starostwie lub w urzędzie gminy! Prowokatorzy przygotowujący rzekomą “aferę” gruntową wykazali się skandalicznym brakiem wiedzy i profesjonalizmu! Ci, którzy tę bzdurę o odrolnianiu poprzez ministerstwo propagują, powtarzają, biorą udział w haniebnej nagonce na człowieka – być może są współwinni jego zaszczucia.Śledztwo prowadzą prokuratorzy związani z PiS-ciekawe co będą próbowali przechwycić z dokumentów A.Leppera, a co “zamiotą pod dywan”.
1.Te sześć lat to literówka autora, bo w tym samym zdaniu podał rok 2007 a więc gołym okiem widać że pisał o 2007 roku ale zapisał 6 zamiast 4 lata temu, w ferworze pisania.
2.Otóż mylisz się, ta sprawa była wyjaśniana w czasie afery. Minister ma prawo odrolnić każdą działkę w trybie nadrzędnym wobec gminy.
3.Jesteś chyba jedyną osobą, która kwestionuje to że oni się ogłaszali że odrolnią działki. Przecież z tego powodu chwycili haczyk i prawie wzięli łapówkę, fizycznie mieli już te pieniądze.
4. Nika, weź zacznij myśleć, taką mam prośbę.
Ale jesteście naiwni! Przecież to oczywiste co Lepper miał na myśli mówiąc: “To poszło od K……”(nazwisko wykropkowane przez redakcję). Redakcja wykropkowała, bo chce na Lepperze zarobić zwiększając nakład – obrzydliwość właściwa HIENOM CMENTARNYM! Ale czego się spodziewać innego po tym “środowisku”? K oznacza tu wyłącznie jednego z dwóch: KAMIŃSKIEGO, MARIUSZA ewentualnie KACZYŃSKIEGO JAROSŁAWA! Kaczyński złożył zamówienie na aferę wykluczającą Leppera z rządu, a Kamiński to zorganizował wykorzystując aparat CBA. Ciekawe, dlaczego “gazeta” nie wymieniła tych nazwisk wśród nazwisk związanych z “aferą” gruntową… A podają nazwisko Ryba jako zaczynające się na K. Banda trupojadów i tyle! Fuj!
Nika, myślenie nie boli, czas najwyższy abyś skorzystała z rozumu.
Jak Kamiński albo Kaczyński miałby jednocześnie łapać Leppera i go informować o łapaniu. Większej bzdury nie mogłaś wymyślić. Ale chyba długo nie myślałaś nad tym. Ponadto jak Lepper mógł mówić o Kaczyńskim jako o autorze przecieku i jednocześnie chcieć się z nim spotkać w sprawie ujawnienia źródła przecieku. Załamałaś mnie swoim poziomem. Rozumiem że ziejesz nienawiścią do PiS ale zważ że to odbiera Ci całkowicie rozum.
Jeszcze śmieszniejsze rzeczy się dzieją. Prokuratura szuka śladów na ciele Leppera żeby wykluczyć zabójstwo. Jak je znalazła, na nodze siniak, to stwierdza że Lepper się sam uderzył przy wieszaniu. Jednym słowem, co by nie znaleźli , to pasuje to do ich koncepcji. Dlatego jest wielce prawdopodobne podejrzenie, że ktoś naciska na prokuraturę w celu ukrycia morderców, w wyniku czego:
-nie zrobiono sekcji zwłok od razu
-naginana jest interpretacja faktów
-nie zebrano od razu śladów
Jeżeli prokuratura uważa, że nie jest możliwe powieszenie nieprzytomnego przez dwóch, trzech mężczyzn, delikatnie, bez zostawienia śladów to ja wymiękam, nic dziwnego, że nie potrafią znaleźć winnych morderstw, przy takim braku wyobraźni i poczucia realizmu.
Dla takich oderwanych od rzeczywistości prokuratorów trafna jest hipoteza że mordercy przyszli do Leppera, zagrozili że jeśli się nie powiesi to zginie ktoś z jego rodziny. O tej hipotezie mówi Tomasz Sakiewicz z Gazety Polskiej:
http://wiadomosci.wp.pl/kat,129314,title,On-zna-okolicznosci-smierci-Andrzeja-Leppera,wid,13685398,komentarz.html
Mówi też o ogromnej wiedzy Janusz Maksymiuka na temat śmierci Andrzeja Leppera.
A więc miałam rację, ktoś był na pewno w pokoju Leppera po jego śmierci, i zachowywał się tam dość bezczelnie.
Szczerze powiem, że bezmyślność polskiej prokuratury jest porażająca. Prokuratura już wie że po śmierci Leppera ktoś był w pokoju, są porozrzucane papiery na biurku, ktoś włączył sobie telewizor, a jednocześnie z uporem powtarzają tezę że popełnił samobójstwo.
wp.pl pisze:
“Obraz w telewizorze zatrzymany w pokoju Andrzeja Leppera półtorej godziny po jego śmierci. Bałagan na biurku, choć szef Samoobrony słynął z porządku. Otwarte okno, choć nigdy go sam nie otwierał, bo miał klimatyzację i lubił jej używać. Kto był u Andrzeja Leppera po jego śmierci? Co zabrał?! Na te pytania szuka teraz odpowiedzi prokuratura. Śledczy zebrali już odciski palców z pilota do telewizora. Teraz zbadają komputery i komórki, by sprawdzić, czy ktoś nie skopiował albo nie usunął z nich jakiś informacji.
To, że Andrzej Lepper popełnił samobójstwo, nie budzi już raczej wątpliwości śledczych. Ani na ciele szefa Samoobrony, ani w jego pokojach i łazience nie znaleziono żadnych śladów, które świadczyłyby o tym, że ktoś mu w tym samobójstwie dopomógł. – Przy upozorowaniu samobójstwa zawsze zostają takie ślady. Nie ma siły, by ich nie pozostawiono, czy to na ciele, czy to na np. na sznurze, czy w pomieszczeniu – mówi oficer policji.
Wprawdzie prokuratura zleciła szczegółowe badania, czy Andrzej Lepper był pod wpływem alkoholu, środków odurzających czy trucizn, a nawet czy nie podano mu leków, które mogły wejść w reakcję z medykamentami, jakie sam na stałe przyjmował – ale śledczy raczej wykluczają możliwość upozorowania samobójczej śmierci. – Aby powiesić odurzonego czy uśpionego, bezwładnego mężczyznę o wadze 90-100 kilogramów, potrzeba dwóch, a nawet trzech silnych mężczyzn. I nie jest możliwe, by zrobić to bez pozostawienia śladów – mówi Faktowi prof. Bronisław Młodziejowski (63 l.), kryminolog i patolog.
Dlatego śledczy skupiają się teraz nad wyjaśnieniem zagadki, kto buszował po pokoju Leppera już po jego śmierci. Muszą wyjaśnić, kto otworzył okna, które zawsze – ze względu na klimatyzację – były zamknięte.
O tym, że szef Samoobrony ich nie otwierał, wiedzieli wszyscy jego współpracownicy i byli bardzo zdziwieni, gdy zobaczyli uchyloną ramę. Wielką zagadką jest także fakt, że telewizor w pokoju Leppera odnaleziono z włączoną „stop klatką” z godziny 13.15, a więc prawie półtorej godziny po jego śmierci – specjaliści medycyny sądowej, którzy badali ciało Leppera, są pewni, że zgon nastąpił najpóźniej w piątek o godz. 12. Kto mógł więc zatrzymać obraz w telewizorze i po co? Tym bardziej, że – jak mówią współpracownicy Leppera – on sam nie umiał uruchomić takiej funkcji w odbiorniku.
W dodatku na biurku polityka były bałagan, rozrzucone papiery – a Lepper słynął z tego, że zawsze miał idealny porządek z dokumentami. Także łóżko było skotłowane, a na stole nieład. Czy ktoś w pośpiechu szukał jakiś dokumentów i przez przypadek uruchomił „stop klatkę”? “
Zgadzam się z Tobą, że występują pewne niejasności w sprawie śmierci Leppera. Ale nie rozumiem co masz na myśli pisząc o przecieku w aferze gruntowej i braku zatrzymanych?
Przecież wg. PiS-u przeciek uniemożliwił aresztowanie Leppera i postawienie mu zarzutów korupcyjnych – więc jaki związek miała by mieć ta sprawa z jego śmiercią?
Zagadką jest w jakiej sprawie chciał się spotkać w ub. roku z Kaczyńskim zwłaszcza w kontekście jego zeznań sprzed dwóch tygodni i dlaczego do tego spotkania nie doszło? Prezes nie powiedział dlaczego?
Poza tym widzę, że ta tajemnicza na pewno śmierć i perspektywy ewentualnego zrzucenia winy na aktualnie rządzących zajęła nie tylko Macierewicza ale również Ciebie.
Przeciek: Lepper został poinformowany że jest to akcja CBA. Dlatego wycofali się z transakcji. Łańcuch osób, przekazujących informację Lepperwoi nie został aresztowany i skazany. Lepper mógł mieć wiedzę kto był w tym łańcuszku więc go zamordowano, żeby nie wyjawił tego. Tak wynika z wywiadu, że wiedział kto i dlatego chciał przekazać tę informację prokuraturze i spotkać się z Jarosławem Kaczyńskim. Jeśli to byli ludzie gotowi na wszystko, bezwzględni, to mogli się na to zdecydować.
Trzeba się spytać Jarosława dlaczego nie doszło. Może za mało się Lepper dopominał.
Trzeba przyznać, że osoby podejrzane o przeciek, były chronione przez PO, PO stanęło po ich stronie, i w konflikcie z PiS stawało po ich stronie. A więc są oni po jednej stronie barykady i po jednej stronie interesów, a więc i odpowiedzialności.
Piszesz w koło to samo jak byś nie wiedziała, że afery nie było a cała akcja CBA miała na celu skompromitowanie Leppera, wyrzucenie go z koalicji i przejęcie przez PiS elektoratu Samoobrony, co mogło by się okazać kluczowe w wyborach, które Kaczyński już wtedy planował. Taka jest cała prawda o aferze gruntowej. CBA działało w tej sprawie nielegalnie posługując się do tego stopnia sfałszowanymi dokumentami, że przekroczyła obowiązujące w tym zakresie prawo.
Jeżeli chodzi zaś o samego Leppera i niejasności wokół jego śmierci – możliwe wg mnie jest to, że posiadał on rzeczywiście różnego rodzaju kompromitujące materiały i stojąc w obliczu kłopotów finansowych usiłował te materiały wymienić na gotówkę.
Mam nadzieję, że sprawę wyjaśni do końca prokuratura i dlatego wstrzymuję się z ostatecznymi wnioskami i Tobie też radzę tak uczynić.
Opieranie się w całości na materiałach redaktora Sakiewicza uważam za bezmyślne i tendencyjne, ponieważ nie można ufać człowiekowi, który jest tak dyspozycyjny wobec dr Rydzyka i Jarosława Kaczyńskiego że nawet tuż po katastrofie napisał, że część ofiar przeżyła katastrofę i została dobita na miejscu, nie posiadając na to żadnych chocby poszlakowych dowodów.
Twój pogląd to typowe stanowisko aparatczyka PO. Takie dostajecie dyrektywy w SMSach, takie rozkazy i wykładnie na masówkach politycznych.
Piszę w koło to samo bo piszę prawdę. Przecież nie będę udziwniać coś na siłę. Afera była bo oskarżeni rozpowiadali że odrolnią każdą ziemię. Następnie bezdyskusyjnie przyjęli łapówkę. Ktoś ich ostrzegł więc się wycofali. Ale nie podlega dyskusji że byli gotowi popełnić nadużycie za łapówkę, przyjęli łapówkę, są winni. Inna sprawa to dowodzenie przed sądem. Jakie niby papiery były zrobione niezgodnie z prawem? To może prawo jest kulawe?
Już Ci mówiłam że posądzano Gazetę Polską jako za bardzo krytykującą Ojca Rydzyka, a Ty w kółko tą samą bzdurę powtarzasz.
A ja bez końca będę powtarzał, że afery nie było. Afera powstała na zlecenie Kaczyńskiego i wprowadzana była przez ministra niesprawiedliwości Ziobrę przy współudziale szefa CBA Kamińskiego. Jej celem było skompromitowanie Leppera, wyrzucenie go z rządu i opanowanie całego elektoratu Samoobrony a w perspektywie rozpisanie wyborów i wygranie ich. Przeciek niestety udaremnił ich plany. Cała dokumentacja wykonana przez CBA była sfałszowana i tym samym Kamiński złamał prawo, bo takich rzeczy robić nie wolno.I w związku z tym Kamiński – taki niby państwowiec też złamał prawo. Pytasz, jakie papiery? Zapytaj tych swoich bossów. Podrobione były pieczątki, druki firmowe, dokumenty tożsamości i inne jeszcze papiery. Nie udawaj, że nie wiedziałaś o tym. Ty doskonale wiesz – tylko przyznać się do tego nie umiesz. Prowokacje prowadzone przez służby są dozwolone ale nie mogą polegać na tym, by z obywatela robić przestępcę tylko na tym, by obywatelowi udowodnić ewentualne przestępstwo.
Jaka jest gazeta Polska i jej naczelny redaktor wie cała Polska – więc tylko Ty i Wy – wierni wyznawcy prezesa – tego nie przyjmujecie do wiadomości. Wasza sprawa.
Co do Twoich wynurzeń na temat śmierci śp Leppera – ,mogę tylko powiedzieć – fantazję masz naprawdę dobrą. Żebyś to wszystko jeszcze sama wymyśliła to byłoby wspaniale. A tak kombinujesz za Sakiewiczem i efekty są tego raczej mierne.
Widzę, że dalej nie mieści się Tobie w głowie – że mogę myśleć samodzielnie i że nie jestem żadnym aparatczykiem nikogo ani żadnej partii.
Ale cóż – badania dowiodły, że elektorat PiS – to ludzie słabo wykształceni i jako tacy być może nie są zdolni do samodzielnego myślenia i samodzielnego stawiania wniosków.
Pozdrawiam.
Powtarzać można każdą bzdurę, również bez końca. Ale to tylko świadczy o inteligencji powtarzającego. Tak samo papier przyjmie każdą bzdurę, jak i komputer.
Za co kaprawy postkomunistyczny sąd skazał kogoś z CBA w tej sprawie?
CBA ma na celu ściganie korupcji. Udowodnienie korupcji to sprawa prokuratora. Celem CBA jest doprowadzenie do zebrania materiału. Jeśli ktoś chce popełnić przestępstwo to jedyne co może zrobić CBA to właśnie prowokację. A Ty uważasz że oni nie mogą tego robić. To co Twoim zdaniem mogą robić? Muszą zrobić prowokację, a do uwierzytelnienia prowokacji muszą zrobić podrobione dokumenty.
Sakiewicz Tomasz jest jednym z najlepszych dziennikarzy.
Wiedz że w sprawie Leppera sama wymyśliłam większość, na podstawie doniesień i logicznego analizowania faktów, jak Sherlock Holmes. Potem znajdowałam potwierdzenie moich analiz w dalszych doniesieniach i w wypowiedziach osób.
Że jesteś na usługach Partii Oszustów i pracujesz dla reżimu, nie ma prawie wątpliwości. Chyba że rodzice Twoi to komuniści, albo sam jesteś komunistą zaadoptowanym do nowych warunków. Wtedy Twój komunizm przepoczwarzył się w miłość do totalitarnego reżimu, wilka zawsze ciągnie do lasu.
Co do badań to na naszym przykładzie widać że są kłamliwe gdyż przewyższam Ciebie inteligencją, z całym szacunkiem dla Twojej osoby.
Obrońca KRZYŻA? Należy rzeczywiście bronić krzyża ale przed takimi jak ty – zadufanymi , aroganckimi pełnymi nienawiści niedoukami wykształconymi nie na podręcznikach a na jakiś bzdurach – Sherlock Holmes dla ubogich! Ubogich w myślenie, oczywiście. Zachwycaj się Sakiewiczem dalej – na zdrowie ci to na pewno nie wyjdzie. Klepiesz jak papuga bzdety i nawet nie zdajesz sobie sprawy ze stanu swojego ogłupienia. Zamiast rzeczowych argumentów – obelgi. TO NAJLEPSZY DOWÓD, ŻE TWÓJ OPONENT MA RACJĘ!!! Zawsze prostacy, gdy im brakuje sensownych argumentów, uciekają w obelgi z “komuchami” na pierwszym planie. Jesteście żałośni i obrzydliwi z tym swoim kupczeniem religią. Ale z prawdziwą WIARĄ to nie ma nic wspólnego!!!
Nie chodzi o zachwyt ale o obiektywną ocenę człowieka, która w tym przypadku jest bardzo wysoka.
Faktycznie mam wrażenie że nie jestem ogłupiona. A jeśli jestem to udowodnij mi to argumentami a nie obelgami, których rzucanie mi zarzucasz a sama w każdym zdaniu ubliżasz.
Może sama kupczysz religią i pomyliłaś siebie z nami?
Sama widzisz, że nie tylko ja tak twierdzę. I na domiar złego nie ja używam obrazliwych wyrazów na poparcie swoich bezargumentowych teorii i domysłów tylko TY!!!.
Co do religii – Wy i Wasi “kapłani patrioci” robicie wszystko co tylko można żeby zniechęcić ludzi do Boga i mieszacie wiarę z polityczną zadymą. Dobrze powiedział ks. prof. Tischner, już raz to zdanie cytowałem, niestety jest ciągle aktualne Otóż powiedział On, że … jeszcze nie słyszał. żeby ktoś przestał wierzyć w Boga po przeczytaniu Biblii ale zna dużo przypadków, że ludzie tracili wiarę po wysłuchania kazania w kościele …
O Twoim ogłupieniu albo i nie – najlepiej wypowiedział by się psychiatra i do niego radził bym się udać a nie szukać na to pytanie odpowiedzi u blogowiczów..
Ty to nie nika, nika nie szczędziła obelg i przezwań.
Jakoś nie wyobrażam sobie procesu myślowego człowieka uczciwie wierzącego w Boga, któremu przeszkadzałaby modlitwa w miejscu publicznym, i który z tego powodu, że inni modlą się w miejscu publicznym, straciłby wiarę. To jakiś nonsens, totalna bzdura. Takie bzdury wymyślają ludzie niewierzący, i nienawiść jaka w nich jest, i te wszystkie negatywne myśli wobec Boga, jakich doznają patrząc na modlących się ludzi, ekstrapolują na zachowania ludzi wierzących. Ale to jest totalny fałsz, bo przecież oni już byli niewierzącymi, więc wiary stracić nie mogli. Te ich wyobrażenia o stracie wiary innych to totalna bzdura.
Co do kazań, to Twój Tischner miał pewnie na myśli kazania finansowe. I faktycznie na wsiach jest wielu księży, którzy nie powinni nimi być, opływają w luksusy, a wiernych gnębią finansowa za sakramenty i nieustannie molestują o datki na tacę. Przez tych marnych księży ludzie klną na księży i często odwracają się od Kościoła. Z tą szatańską robotą tych księży powinien być uczyniony porządek, nie tylko w całej Polsce ale i w innych krajach. To zadanie dla Papieża.
Rozumiem, że odpowiadając mi na mój post piszesz o sobie. To Ty powtarzasz każde słowo, które wyszło z pod pióra Sakiewicza, wpijasz się w usta Kaczyńskiego i Macierewicza i zachwycasz się każdą wypowiedzianą bzdurą bez żadnej krytycznej refleksji. I dlatego powtarzasz KAŻDĄ BZDURĘ BEZ KOŃCA !!!
Oczywistą oczywistością jest to, że za czasów kaprawych rządów PiS-u i jego ministra niesprawiedliwości Ziobro sądy i prokuratura oraz SUŻBY specjalne działały w takiej zgodności z prawem, że całkowicie “rozwaliły” polską transplantologie i winni są śmierci wielu wielu osób.
O tych podrabianych dokumentach i zasadach na jakich można to robić piszą szczegółowo przepisy. W tym przypadku CBA postąpił niezgodnie z literą prawa. Ale widzę, że znajomość prawa jest u Ciebie taka sama jak u Prezesa.
Twój kunszt “Sherlocka Holmsa” znajduję już od dawna w Twoich tekstach. Zwłaszcza w tych, które mówią o ILS=sie , brzozie, mgle i jeszcze paru innych sprawach.
Dziwie, że nie jest tokiem własnego myślenia i krytycznego podejścia do zagadnień jak to robił słynny detektyw, tylko powtarzaniem własnymi słowami tego co powiedzieli Ci, w których interesie leży nie dojście do prawdy lecz polityczny chaos i zamęt.
Moich rodziców radził bym ci pozostawić w spokoju bo nie oni są tu meritum sprawy i nie z myślą o nich prowadzona jest wymiana myśli na ponoć wolnym i niezależnym blogu.
Od pewnego czasu obrażasz mnie nieustannie podobnie jak Twój idol obraża całe społeczeństwo..Jest takie przysłowie …. czym skorupka ……. więc się nie dziwię.
Co do inteligencji – no cóż. Jeżeli tak uważasz.? Każda wrona swoje pióra chwali!!!!
Otóż na każdą wypowiedź patrzę krytycznie, u mnie nie ma świętych krów.
Znowu powtarzasz bzdurę, już trzeci raz to robisz w zakresie transplantologi, ani razu nie dowiodłeś logiki takiego myślenia. Po raz trzeci Ci mówię, dowiedz nam jak Ziobro mógł zaszkodzić transplantologii, łapiąc lekarza biorącego łapówki. Taki osąd można wyrażać jedynie w przypadku stwierdzenia, że cała transplantologia stoi na łapówkarstwie i nie może istnieć bez łapówkarstwa, i Ziobro walcząc z łapówkarstwem, walczy z głównym źródłem dochodu lekarzy.
Wiedz, że każde moje stwierdzenie to efekt moich przemyśleń, spostrzeżeń, a dopiero na dalszym etapie jest stwierdzana zgodność moich poglądów z wymienionymi politykami.
Do Twoich rodziców nic nie mam ,ale staram się dojść skąd u Ciebie taka nienawiść do PiS, do modlących się na K.P. i do Radia Maryja.
Nie wiem skąd znajdujesz w moich tekstach nienawiść? PiS jest mi zupełnie obojętny jako partia. Jak rządził i co z tego rządzenia wyszło wiedzą wszyscy Polacy. Za ich czasów szybkimi krokami pogrążaliśmy się w mrokach średniowiecza . Radio Maryja i TV TRWAM, (Tadeusz Rydzyk Wam), gdyby zajmował się tylko krzewieniem wiary, do czego został powołany to byłoby wszystko w porządku . Ale robi również politykę i to fałszywą, kłamliwą, jątrzącą w Narodzie – czego mu nie wolno robić i dobrze o tym wiesz. A na dodatek popiera tylko jedną opcję polityczną.
Co do modlitwy. Od tego są kościoły, które ku zmartwieniu Episkopatu ( jak doniosły ostatnie badania), robią się pustawe a nie chodnik w centrum Stolicy w środku Europy.
Co do transplantologi i jej gwałtownemu zmniejszeniu po częściowo fałszywych oskarżeniom doktora G zaglądnij
sobie do statystyk z tego okresu i poczytaj opinie biegłych lekarzy z różnych opcji politycznych. Wtedy może sama się przekonasz?
Twoje wypowiedzi są przesiąknięte nienawiścią do PiS. To nie jest nienawiść typu strzelanie i dożynanie watah, jaką głoszą najwyższe gremia i wyznawcy partii władzy. To jest nienawiść delikatnie sącząca lekceważenie, brak szacunku, pogardę,ograniczenie praw do rządzenia Polską, wypaczanie faktów w celu dyskredytacji PiS, a w opozycji do PiS zachwalasz PO, całkowicie bezkrytycznie. PiSowi przypisujesz grzechy,których nie popełnił, a PO wybielasz każdy najcięższy grzech. To jest totalny brak obiektywizmu i to jest dowód na to, że pracujesz dla reżimu, lub czerpiesz z niego korzyści. Twoja postawa daje też skojarzenie z środowiskiem “Gów.. Prawda”, tak samo jak oni atakujesz PiS, tak samo sączysz jad nienawiści do PiS i Kaczyńskich, tak samo wypowiadasz się na tematy Kościoła, choć do niego nie należysz najprawdpopodobniej.
Jak byś miał dowieść tych mroków średniowiecza to byś pewnie zamilkł aby się nie kompromitować, tym bardziej że o średniowieczu nie masz bladego pojęcia, jeśli gadasz takie bzdury.
Ty już sam nie wiesz czego się czepiać w pierwszym rzędzie, czy PiS czy Radio Maryja. Dla Ciebie sprzyjanie PiS to robienie polityki fałszywej, kłamliwej, jątrzącej w Narodzie. Gdyby TRWAM popierało PO, to wtedy byś je zachwalał.
Co do modlitwy, do tego są też miejsca publiczne.
Co do transplantologii Twoje słowa to dowód na brak merytorycznej argumentacji. Nie chodzi o opinie lekarzy, którzy bronią procederu łapówkarstwa, bo sami biorą w łapę i to nie mało, czym łamią przysięgę Hipokratesa.Więc jeśli sam nie potrafisz dowieść tego co mówisz, to przeproś grzecznie Ziobrę na tym forum za pomówienia pod jego adresem.
A deszcz pada, pada, pada… i to teraz gdy rządzi PO!!!A więc są oni po jednej stronie barykady i po jednej stronie interesów, a więc i odpowiedzialności.
z deszczem?
Może wyjaśnisz czytelnikom Twojego blogu co wiadomo na 99% bo nie bardzo rozumiem?
Na 99 % było to morderstwo
Poszlaki:
-przeciek w aferze gruntowej i brak zatrzymanych, a Lepper wiedział wszystko
-nie przejmował się kłopotami finansowymi i sexaferą, według jasnowidza, i innych, nie mógł więc z tak nieważnej w jego mniemaniu przyczyny popełnić samobójstwa
-był optymistyczny, prowadził kampanię, takie zdanie wyrażają wszyscy, którzy się z nim spotykali
-poumawiał się na piątek, sobotę i niedzielę, na wywiad z dziennikarką TVN w piątek(!!!), spotkania(w piątek z Maksymiukiem, i chyba z innymi osobami przed południem), grilla (z Tymochowiczem w sobotę), obiad (z Łyżwińskimi w niedzielę)
-od ponad roku obawiał się o swoje bezpieczeństwo, aż do tego stopnia, że chciał się spotkać z Jarosławem Kaczyńskim (!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!)
-miał powiedzieć w piątek coś ważnego Maksymiukowi(!!!!!)
-spotkał się z kimś wieczorem w siedzibie(!!!)
-otwarte okna do pokoju, których nikt nigdy nie otwiera, i rusztowanie, czyli swobodne wejście dla obcych
-zmarł przed 12 (mówią, że koło 10ej) a telewizor zatrzymany był na 13:15 => mordercy oglądali telewizję po zamordowaniu Leppera, najprawdopodobniej w tym czasie szukali dokumentów
-zgony osób związanych z Lepperem:
– Maj 2011r. – dr Ryszard Kuciński – prawnik Leppera
– Czerwiec 2011r. – Wiesław Podgórski – doradca ds. kultury – “samobójstwo”
– Lipiec 2011r. – Róża Żarska umiera w Moskwie – prawnik Leppera.